Orle skrzydła





— powtórzył zwolna — wszakże została zamordowaną tego samego dnia, co i twój ojciec.
— Nie byłem obecny przy jej śmierci, wiem tylko, że pospólstwo nas rozdzieliło.
Mnie wówczas ocalił kapitan Bonaparte, a teraz, teraz... okropna wątpliwość zbudziła się w mej duszy...
Głos tej kobiety, tam, w zamku, odebrał mi spokój...
Ojcze, to był głos mej matki...
Przy tych słowach chłopiec na nowo łkaniem wybuchnął. Melwy przycisnął głowę jego do swych piersi.
— Ufaj w moc Bożą — rzekł z wiarą.
Jakaż przepaść leży pomiędzy świętobliwemi kobietami, do jakich należała twoja matka, oddana rodzinie i dobrym uczynkom, a hrabiną: to hyena, żądna wiecznie krwi i walki.
— Nieszczęście, które matkę moją dotknęło, mogło jej zmysły pomieszać — odparł Jerzy — mistrzu, ja wrócę do zamku, ja się z nią muszę zobaczyć.
— I zgubisz się...
Przekonasz się, że to nie ona, gdy wyda wyrok śmierci na ciebie.
— Więc pozwól mi iść do Bonapartego, on mi poradzi co robić.
— Nie, mój Jerzy, nie pójdziesz teraz nigdzie — rzekł ksiądz tonem stanowczym — kraj tonie we krwi, nie możesz narażać życia.
Lecz bądź spokojny, postaram się listownie dowiedzieć, czy generał jest pewnym, że matka twoja umarła; a jeśli wątpliwą da odpowiedź, sam starać się będę dowiedzieć, kto
jest owa biała hrabina. Czy mi ufasz?...
— Ufam — szepnął.
— Przyrzeknij mi, że bez mego pozwolenia nie opuścisz więcej tej wyspy.
— Przyrzekam — odparł chłopiec zgnębionym głosem.
Dzień po dniu, miesiąc po miesiącu upływały, a nic się zmieniło w życiu mieszkańców wysepki; podczas kiedy światem wstrząsały najdonioślejsze wypadki, tutaj godziny
płynęły spokojnie i cicho... Jerzy dotrzymał danego słowa.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: