Sample Image




Tam głusza trwa i w dzień słoneczny. Tam rządzi bezduszna Dawność starych rodów i nic powstać nie może.
Więc Perykles rozpętał w Atenach Demosa, dał mu w rękę rządy, wygnał Dawność i mniemał, że zapewnił oddech swobodny wszelkiej Nowości.
Ale omylił się.
Demos, wychowany śród zapachu skór, śród zaduchu straganów i śród wyziewów winiarń, nie odczuwał czystego klimatu wiedzy, balsamicznego powiewu sztuki i słonecznej pogody
wolności moralnej. Lada krzykacz obali Anaksagorasa. Lada wróżek wykaże bluźnierstwo w dziele Fejdjasza.
Lada zbogacony piekarz będzie żądał wydalenia z miasta dziwnemi talentami wyposażonej hetajry.
A ta hetajra dotyka w tej chwili miękką ręką ramienia Peryklesa i odwodzi wzrok jego w północną stronę Akropolu.
Perykles spojrzał.
Powiała na niego stamtąd pustka. Brwi jego zbiegły się.
Aspazja szepnęła:
— Propyleje...
Błysk pytający strzelił z oczu Peryklesa.
Wtedy Aspazja poczęła mówić mu o kolumnach, akantusach, architrawach, o pięciobramnym portyku, o olbrzymich wschodach marmurowych, piętrzących się wyżej i wyżej.
Przed myślą Peryklesa dźwigał się w oddaleniu cud architektoniczny. Budziła się w jego duszy tęsknota do urzeczywistnienia tego cudu.
Aspazja budowała dalej słowem plastycznem.
Wznosiła rzędy kolumn, wieńczyła je głowicami o pękach marmurowych liści, łączyła je architrawem a na wierzchu umieściła spiżową kwadrygę z rozhukanemi rumakami.
Na twarz Peryklesa wystąpiły lekkie ognie. W stronie morza błysnęło. Twarz bohatera nagle sposępniała.
Szepnął:
— Mamże to robić dla tego ciemnego tłumu?
— To się robi dla całego świata! — odparła z dumą hetajra.
W pobliżu stał człowiek, przepasany skórzanym fartuchem. Głowa jego była zasypana pyłem.
Lewą dłoń wspierał na biodrze a w prawej dzierżył młot.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>