Orle skrzydła





Wtem w krzakach dostrzegli kilku żołnierzy, a nie mogąc _z _odległości dostrzedz barwy mundurów, naradzali się właśnie, co robić, kiedy koń Piotra puścił się nagle galopem w
stronę zarośli. Daremnie jeździec starał się go zatrzymać, słuchać nie chciał.
Poczciwy Piotr nie wiedział, że ma konia austryackiego pod sobą, wziętego przez Francuzów do niewoli.
Wkrótce stary żołnierz ujrzał kilku żołnierzy nieprzyjacielskich, zajętych wydobywaniem z rowu niewielkiej armaty, czego nie mogły dokonać cztery zaprzężone do niej konie.
Żołnierzy było ośmiu, mógł zabić najwyżej dwóch, a potem co?.. Groziło mu niechybne niebezpieczeństwo utraty życia.
Wtem, jak wicher, wypadł z sąsiedniego lasu Jerzy, zachęcając konia do prędkiego biegu.
— Uciekajcie! — krzyknął — Francuzi idą!
W jednej chwili żołnierze rozpierzchli się przerażeni. Piotr i Jerzy pozostali sami wobec armaty leżącej w rowie i czterech zmęczonych jej ciągnieniem koni.
Obaj spojrzeli po sobie i parsknęli śmiechem.
— Brawo, mój generale — rzekł Piotr do Jerzego — ot, na początek zdobyliśmy armatę nieprzyjacielską i to bez wielkiego trudu!
Teraz trzeba ją wydobyć z rowu, to pochwalimy się nią w obozie.
Przyprzęgli swoje konie do armaty i pobudzając je głosem, oraz batem, dokazali swego.
Odpocząwszy potem chwilę, pojechali szybko z armatą w stronę, skąd dochodziły głosy bitwy. Wydostawszy się wkrótce na dosyć wysoki pagórek, ujrzeli przed sobą ponury obraz walki.
Piotr natychmiast postanowił wziąć udział w bitwie. Przy pomocy Jerzego nastawił armatę i zawróciwszy ją paszczą ku nieprzyjacielowi, stojącemu u stóp wzgórza, wypalił.
Stary wiarus przypomniał sobie dawne czasy, niejedno niebezpieczeństwo, z którego wyszedł szczęśliwie, z zadowoleniem więc nabijał armatę, a Jerzy pomagał mu z zapałem?
— Najprzód trzeba włożyć nabój... tak, dobrze — mówił stary — teraz kulkę... Caca kulka, caca... A teraz dawaj ognia!
Bomba zakreśliła linię krzywą i spadła, czyniąc popłoch wśród szeregów austryackich.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: