Orle skrzydła





Dojrzał zbiegowisko ludzi, a wśród niego dziecko, blade, wylękłe, nad którem znęcali się wszyscy, postąpił żywym krokiem ku niemu, silną dłonią roztrącił otaczających
chłopca i stanął przy nim Mundur sprawił wrażenie: pijana tłuszcza uciekła.
Oficer, lubo małego wzrostu, odznaczał się potęgą wzroku, twarz jego o nosie orlim, okolona ciemnymi włosami, przypominała oblicze Juliusza Cezara.
— Obywatele — przemówił dźwięcznym głosem do zmagnetyzowanych siłą jego spojrzenia — synowie ludu nie znęcają się nad słabymi...
Wszak jesteście wolni i dzielni, czyż użyjecie na to swej władzy, aby zabić bezbronne chłopię?...
Puśćcie to dziecię, a jeszcze jeden wawrzyn zakwitnie na czole narodu francuskiego.
— Wiwat kapitan!
— odparł tłum, podrzucając czapki w górę — lud jest wielki i wspaniały, nie jesteśmy mordercami.
I poczęli się rozchodzić w różne strony; coraz luźniej robiło się koło chłopca, wreszcie pozostał przy nim tylko oficer.
— Wróć teraz spokojnie do domu — rzekł do niego łagodnie — pospiesz do matki.
— Ja nie mam matki, powiesili ją przed chwilą — szepnął mały.
— To idź do krewnych.
— Nie mam tutaj krewnych.
Oficer zadumał się poważnie, chwilę zdawał się namyślać, poczem położył dłoń na ramieniu chłopca, spojrzał mu badawczo w oczy i rzekł:
— Chodź ze mną.
Chłopiec się nie zawahał, poszli razem brzegiem rzeki, milcząc obaj; przebyte straszne chwile przesuwały się w wyobraźni chłopca; jeszcze nie rozumiał co to było, nie pojmował
swego położenia, był jednak cały grozą przejęty; oficer zdawał się badać swego towarzysza, gdyż przypatrywał się mu bardzo uważnie: wysoki nad wiek, szczupły, zręczny, a
przytem poważny, łączył w sobie wdzięk z pewnością i spokojem ruchów.
Tak dotarli, słowa do siebie nie przemówiwszy, do starej części Paryża.
Wśród ulicy, na którą weszli, wznosił się dom architektury gotyckiej.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: