Sample Image





Wtedy twarz pątniczki rozpromieniła się nie-
biańskim uśmiechem. Usta, nad któremi czernił się puch, rozchyliły się i młodzieniec posłyszał:
— Tyś Chajrefont?
Chajrefont zdumiał.
— Znasz mnie?
— Znam. Zostałeś uczniem Sokratesa.
— Skąd o tem wiesz?
— Bywałam w Atenach. A zresztą — ja wszystko wiem.
I ty kiedyś będziesz zawsze wszystko wiedział.
— Jak ci na imię?
— Alkesta.
— Piękne imię!
— Piękne i twoje.
Teraz milczeli czas jakiś a Chajrefont rozmyślał nad tem, pod jakim pozorem ująćby ją za rękę. Nie śmiał a pragnął.
Wtem ona podała mu kwiat pomarańczowy.
— Lubisz?
— Kwiat, czy ciebie?
Spojrzeli sobie w oczy. Fala krwi uderzyła do głowy Chajrefontowi i przyćmiła mu wzrok. Chciał przed Alkestą upaść na kolana.
Ale miał wrażenie, jak gdyby znikła mu na chwilę.
Gdy się opamiętał, znowu szli popielatą wstęgą Drogi Świętej pomiędzy dwoma błękitami wód, zatoki Salamińskiej i Słonego Jeziora.
Chajrefont pocierał czoło a Alkesta rzekła:
— Znużony jesteś?
Chajrefont zaprzeczył.
Dziewczyna uśmiechnęła się.
On znowu pokraśniał i także się uśmiechnął, sam nie wiedząc dlaczego. A potem zapytał:
— Gdzie dom twój?
— Jestem obecnie bezdomna.
— jak brzmi imię ojca twego?
— Zdaje się, że Anaksagoras. A może Trazybul.
— Mówisz niezrozumiale.
— Bo wszystko, co się od lat kilkudziesięciu dzieje w Helladzie, jest niezrozumiałe.
— Nie żyjesz kilkudziesięciu lat.
— Nie, na pewno nie...
— Mówisz, że bywałaś niekiedy w Atenach?
— Od czterech lat Ateny nie mogą ochłonąć po zwycięstwie nad oligarchją.
— Tak. Jest to istne upojenie.
— Wypędzono trzydziestu tyranów a miast nich pojawiło się tyranów dwadzieścia tysięcy.
— Mówisz jak Trazybul.
— Bo też tu opodal jest jego dom.
— Gdzie?
— Tam, nad zatoką, gdzie gaj tych cyprysów.
— Widzę, że żywo ciebie obchodzą sprawy publiczne.
— A ciebie nie?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>