Sample Image




Pochylił się twarzą ku bluszczom i jął całować sandały Alkesty.
Ona włożyła mu uwity wieniec na głowę a następnie szepnęła:
— Idź do Delf...
Idź, chociaż Anyitos się zawiedzie.
Chajrefont podniósł ku niej twarz przerażoną. Alkesta uśmiechnęła się melancholijnie i rzekła:
— Lękasz się o sławę Sokratesa?
Nie, pod tym względem bądź spokojny.
Twarz jej przybrała nagle wyraz straszliwej ironji. Powtórzyła z naciskiem:
— Bądź zupełnie spokojny!
Chajrefont szepnął:
— Odjęłaś mi ów spokój. Wniosłaś burzę i niepewność do mojej duszy.
— Dusza twoja jest nieśmiertelna.
— Tyś słuchała nauki Sokratesa?
— Będę słuchała...
— Pójdź zemną do Aten, przystąp do grona jego uczniów.
Alkesta znowu się uśmiechnęła.
— Cóż na to powiedziałyby Ateny?
— W Atenach mieszka...
— Chciałeś powiedzieć: Wolność? Zapomniałeś, co ci mówiłam przed chwilą. Ona z Aten uszła i błąka się między Dafnis a zatoką Salamińską.
Chajrefont wytrzeszczył oczy.
Ale Alkesta mówiła:
— Poznać musisz Delfy...
— A ty znasz Delfy i ich tajemnicę?
Alkesta sposępniała, zapatrzyła się w dal zalaną
światłem modrawem i powtórzyła wstrząsającym szeptem:
— Ja znam Delfy i ich tajemnicę... Chajrefont chwycił ją za rękę.
Ręka była zimna.
Po chwili zdawało mu się, że sam w ręce wszelkie czucie stracił.
Alkesta otrząsnęła się.
— Mówmy o czem innem. Pora już.
Wiatr, marszcząc wody zatoki, trącał szemrzącą falą brzegi. Alkesta zmieniła twarz w uśmiech błogiej zadumy i rzekła:
— Słyszysz poszept morza?
Jest to jak gwar nieskończoności.
W gaju począł śpiewać słowik.
Chajrefont czuł, jak ręka, którą w dłoni trzymał, ożywiała się i jęła bić ciepłem.
Alkesta szybko uniosła głowę i szepnęła:
— Słyszysz? I on..
— Kocha...
Dokończył za nią Chajrefont i pochylił się do jej ust.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>