Orle skrzydła





* * *
W cztery dni po bitwie pod Riwoli, około godziny 10 z rana jakiś orszak konny zbliżał się do obozu francuskiego, rozłożonego wówczas w miejscowości zwanej Faworytą, koło
Mantuy. Pierwszym z nich była młoda jeszcze, bardzo ładna osoba, w ciemnej amazonce, dzielną dłonią kierująca swego wierzchowca.
Z pod jej małego kapelusza wymykały się pukle jasnych włosów, okalających twarz o rysach delikatnie rzeźbionych i czarnych oczach, przysłoniętych długą rzęsą; za nią jechał
niewielki orszak, widocznie służba.
— Katarzyno? — zwróciła się amazonka do jednej z towarzyszek — czy daleko jeszcze do obozu?
— Za pół godziny najdalej, księżniczko, powinniśmy być na miejscu.
Rzeczywiście na zakręcie drogi ujrzeli czerwone dachy domków, ukryte wśród krzewów.
Gdy dojeżdżali już do celu, zastąpił im naraz drogę żołnierz, mówiąc groźnie:
— Nie wolno dalej.
Podróżni zatrzymali się, księżniczka, nie znając surowej karności wojskowej, chciała żołnierza uprosić, aby ją puścił, lecz ten milczał i nie ustępował z drogi.
Już traciła nadzieję dopięcia swego zamiaru, gdy nagle ujrzała pędzącego ku sobie młodego oficera w granatowym mundurze z ponsowymi wyłogami.
Młodzieńcem tym był Jerzy; wysyłał go Bonaparte, aby dowiedział się, kim są jeźdźcy, żądający gościny w obozie.
Nie mogąc otrzymać dostatecznych objaśnień od żołnierza straż pełniącego, Jerzy zbliżył się do podróżnych.
Ujrzawszy przed sobą kobietę, ukłonił się z uszanowaniem, na co oddano mu ukłon cokolwiek dumny.
— Życzeniem pani jest wejść do naszego obozu? — zapytał.
— Tak jest — odparła młoda kobieta — jestem księżniczka Wanda C. W ważnej sprawie pragnę widzieć się z generałem Bonaparte.
— Czy posiadasz pani listy polecające?
— Nie — odparła po chwili — a jednak muszę się widzieć z generałem.
Jerzy się zawahał.
Wanda patrzyła tak błagalnie, tyle było prośby i smutku w jej oczach, iż nie miał odwagi dać jej odmownej odpowiedzi.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: