Sample Image




Może błądzimy kółkiem, od Anaksagorasa do Sokratesa, od Sokratesa do tego wszystkiego, co ty mówisz i znowu z powrotem do Anaksagorasa...
Błędne kółko powrotów, nawrotów a za każdym razem nowe wiary, nowe uniesienia, nowe wzloty i nowy upadek, nisko, nisko, tak ogromnie nisko, że aż na samo dno, gdzie jedno jest
tylko wieczne, dużo złota dla wyroczni i tajemnica owego strasznego szyderstwa, wyżłobionego na fryzie świątyni: Poznaj siebie samego...
Alkesta, powoli głowę z zadumy podnosząc, słuchała jego słów, jego śmiechu pomieszanego niemal z płaczem. Twarz jej przybierała wyraz gniewu.
Ale po chwili gniew ustąpił wyrazowi siły. Wlepiła w niego spojrzenie. Chajrefont je poczuł. Podniósł oczy, ale zarazem oczy jego stały się jak błędne.
Alkesta ujęła go za rękę. Twarz teraz bardzo zbliżyła do twarzy jego a następnie rzekła bardzo powoli, ale bardzo dobitnie:
— Nakazuję ci, myśl o czem innem!
Twarz Chajrefonta stała się kamienna. Alkesta pomiarkowała się i chcąc wypełnić tę okropną próżnię, która w tej chwili w nim nastała, rzekła:
— Miej spojrzenie wolne.
Patrz! Chajrefont odwrócił oczy w bok a twarz jego
przybrała wyraz zdumienia. Zaczął szeptać:
— O, Anyitos i Lykon... Znowu razem...
Rozmawiają ze sobą, że należy zaraz kogoś sądzić...
Twarz jego przybrała nagle wyraz przerażenia.
— Widzę sąd... I sędziów widzę... Anyitos oskarża.
Stoi starzec, którego nazywają: Anaksagoras drugi. Wręczają mu czarę...
Tu włos począł mu się jeżyć na głowie. Alkesta nieco się uniosła.
Twarz jej była teraz jednem zaniepokojonem pytaniem. Silnie ujęła rękę młodzieńca i rzekła bardzo dobitnie:
— Nakazuję ci, mów, co widzisz!
— Co widzę?
Ludzi uzbrojonych widzę... Anyitos do nich przemawia. Mają iść do domu... do domu... do domu Agatona, aby pojmać... aby pojmać...
— Rozkazuję ci, abyś mnie natychmiast prowadził do domu Agatona!
— Tak, do domu Agatona...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>