Sample Image




W tej chwili biesiadnicy poszli za jego przykładem i niebawem powstał istny deszcz róż, który smugami barwnemi opadał dokoła głowy młodzieńca.
Znowu podniósł się Sokrates i rzekł, że skoro Ateny obchodziły dziś święto wolności politycznej, niechaj tu w tem gronie przyjacielskiem święci się święto wolności
moralnej, najpiękniejszej ze wszystkich wolności.
Nikt go jako siedmdziesięcioletniego starca o płochość posądzić nie może; przeto występuje z wnioskiem, aby ogólną rozmowę poświęcić sprawie, którą Kryton uczcił przed
chwilą pieśnią największego liryka, jakiego posiadała Hellada. Niechaj rozmowa toczy się o Erosie. On sam gotów pierwszy mówić.
Eros, duch skrzydlaty i bożek wzajemnych ludzkich związków, najpiękniejszych, bo dobrowolnych.
Eros nie jest symbolem rozhukanych zmysłów, ale symbolem tych świętych węzłów, które spoistością swą przechodzą granit i żelazo.
Eros może natchnąć obywateli najpodnioślejszemi myślami.
Zawsze mówił i wpajał w młodzież, że gdyby wszyscy Grecy stali w ta-
kim stosunku do Hellady, jak kochankowie do kochanek, nie byłoby wojen peloponeskich, nie byłoby podziału
obywateli na Demos i Oligarchję. Istniałby jedynie podział na ludzi większej i mniejszej miłości.
— Nie wierzcie — mówił w dalszym ciągu, — że tylko rozum zniewala do zajmowania się umiejętnościami. Trzeba wielkiego ukochania przedmiotu. Rozum bywa zimny jak marmur.
Miłość Fedjasza nadaje mu kształty, ciepło i życie.
Gdyby nie było tego ukochania prawdy, Anaksagoras zostałby w kraju i zajmował się lepieniem garnków a Tales byłby płatnym wróżkiem.
Eros prowadzi uczonego za rękę i przyświeca mu śród wszystkich mroków wątpliwości. Eros jak wierny stróż powstrzyma nieraz czcze zapędy logiki.
Gdyby Wolności nadać postać Erosa, zgasłaby nieufność, zczezłyby argusowe spojrzenia, rozwiałaby się ciągła trwoga o możliwość utraty swobody.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>