Orle skrzydła





U stóp piramidy Cheopsa odpoczywała gromadka, którą tworzyli: Jerzy, wierny Piotr i Jan Miara, stary sługa rodziny księżniczki Wandy, wysiany przez nią w wiadomym celu odszukania
młodego księcia. Opodal czekało dwóch żołnierzy, trzymając konie Bonapartego i Klebera.
Jerzy i stary Piotr towarzyszyli wszędzie Napoleonowi, byli przy wzięciu Mantuy i pod Neumark; widzieli upadek Austryi tryumf tego, którego uwielbiali.
Entuzyazm ich dla bohatera zwiększał się z każdym dniem; rozmawiali teraz o nim z uwielbieniem.
— Pamiętam moje zdziwienie, gdy po nużących bojach przybyliśmy do Paryża — mówił Jerzy — byłem pewny, iż czas pobytu w stolicy generał poświęci na odpoczynek, tymczasem
cóż on czyni? Uczy się, uczęszcza codziennie na sesye do różnych instytucyj, wróciwszy zaś do cichego swego domku, robi skrzętnie notatki ze swych studyów.
Nie długo też bawiliśmy w Paryżu; myślałem, iż będę mógł odwiedzić Roche-Marie, tymczasem właśnie!
tego wieczora, kiedy zamierzałem prosić generała o urlop, rzekł do mnie: "Powierzono mi dowództwo w wojnie z Anglią, udajemy się przeto do Egiptu".
Naturalnie, iż ani wspomniałem, o moich projektach.
— Opowiedz mi pan o mieszkańcach Roche-Marie — rzekł Miara. — Zdaje mi się, dużo miejsca zajmują oni w twem sercu.
Jerzy zaczął opisywać rodzinę poczciwych rybaków, czcigodnego księdza Melwy i ani się spostrzeżono, jak w cieniach wieczoru znikły piramidy.
— Te grobowce coraz więcej mnie zaciekawiają... Muszę je zwiedzić dzisiejszego wieczoru — rzekł Miara.
— Z kim? — zapytał Jerzy.
— Chociażby sam.
— Ja z panem pójdę.
Bardzom ciekawy tych grobowców.
W tej chwili Bonaparte i Kleber zbliżyli się do nich.
— Wracamy do obozu — rzekł Napoleon. I ruszyli wszyscy pieszo.
— Cóż naprawdę widziałeś, generale, z wysokości piramidy? — zapytał Kleber.
— Piasek — odparł, śmiejąc się Bonaparte.
— A przez lunetę?
— Także piasek.
— Trzeba więc będzie opuścić niedługo to morze piasku.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: