Orle skrzydła






— Trzeba przyznać jednakże, iż kilkakrotnie cudownym niemal sposobem, konsul uszedł śmierci — rzekł baron.
— O godzinie ósmej wieczorem Bonaparte ma przybyć z rodziną na przedstawienie do Opery; ten dorobowicz bawi się w punktualność królewską; na dziesięć minut przed ósmą
będzie tędy przejeżdżał. Mamy więc dość czasu, dopiero godzina piąta... Tę ulicę wybrałam do wykonania zamachu, W pobliżu, przy latarni, będzie stał wózek z machiną.
Kogo pan wyznaczyłeś do założenia lontu i podpalenia dynamitu?
— Refaut podjął się zamachu.
— Dobrze, teraz zagnam pana, oboje będziemy świadkami widowiska.
A czy machina jest dobrze ukryta?
— Doskonale, w beczce od wina, żadnego podejrzenia wzbudzić ona nie może — odpowiedział Jerzy.
— Do widzenia zatem!
— Do widzenia!
I rozeszli się.
XI.
W tej samej chwili inna zupełnie scena odgrywała się w Tuillerie, W pokoju, zwanym żółtym, ponieważ posiadał machoniowe meble żółtą materyą kryte, przy oknie stały stalugi,
a na napiętem na nich płótnie, widać było sympatyczny portret Eugeniusza Beauharnais, naszkicowany ręką jego siostry, która zmuszona zmrokiem do złożenia pędzla, siedziała w tej
chwili u nóg matki, Józefiny Bonaparte, żony bohatera.
— Mamo — rzekła Hortensya — zdaje mi się, że oficerem, będącym dzisiaj na służbie, jest kapitan Margel.
Pozwól, żebym go tutaj wezwała.
Józefina uśmiechnęła się.
— Gdy nie ma przy tobie księżniczki Wandy, zaraz ci się przykrzy — rzekła, pieszcząc jej ciemną główkę.
— Tęskno mi za Wandą; wyjechała tak dawno i nie wraca, porozmawiam chociaż o niej z kapitanem Jerzym — odparła Hortensya.
Po chwili Jerzy siedział pomiędzy matką i córką, rozmawiając wesoło i serdecznie.
Nagle drzwi się otworzyły, i ukazał się w nich Eugeniusz Beauharnais, w mundurze pułkownika gwardyi konsularnej, a za nim Napoleon.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: